Elementarz

W ciągu zaledwie 8 minut w wyjątkowy sposób portretuje kondycję duchową Polski lat 70. Moim zdaniem arcydzieło polskiego kina.

Wiszniewski zmarł niespodziewanie w przeddzień 35 urodzin. Jednak już wtedy wykreował swój niepowtarzalny, autorski styl. W swoich filmach nie skupia się na dokumentowaniu rzeczywistości, czy poszczególnych bohaterów. Eksponuje brzydotę, ustawia światło, inscenizuje, by oddać towarzyszące idee i atmosferę drugiej połowy XX wieku. W bardzo onirycznym Elementarzu rysuje portret Polski poprzez zestawienie obrazów Grottgera, alfabetu czy Katechizmu młodego Polaka. 

Na mnie osobiście najsilniej oddziałuje i za każdym razem wzrusza ostatnia scena filmu, gdy zapętlony utwór Beethovena zostaje uwolniony i w pełni wybrzmiewa. Nie chcę zdradzać więcej, polecam po prostu obejrzeć, na przykład tutaj:

https://ninateka.pl/film/elementarz-wojciech-wiszniewski

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *