Muzyka sakralna w fleabag

W jaki sposób muzyka sakralna odnajduje się w Fleabag?

Wizja Pheobe Waller-Bridge jest zarówno przerysowana, ironiczna, ale też jednocześnie szczera do bólu. Ten ból z kolei chowa za humorem. Podczas pracy nad drugiem sezonem rozwinęła współpracę z siostrą, Isobel Waller-Bridge, (wcześniej odpowiedzialna za metalowy motyw gitarowy) co zaowocowało dość nietuzinkową ścieżką dźwiękową.

Fleabag ma dość lekką, komediową formę. Pheobe co chwilę wtrąca się swoimi spostrzeżeniami, puszcza oczko, wyzywająco się uśmiecha, czy zapowiada co za chwilę powie jej rozmówca. Tematyka drugiego sezonu opiera się na jej relacji z księdzem (Andrew Scott).

Co tak przykuwającego uwagę jest w tym soundtracku?

Muzyka, którą możemy usłyszeć, to w głównej mierze chóralne pieśni kościelne. Tytuły poszczególnych utworów (Kyrie, Kyrie Christe, Pater) również na to wskazują. Samo „Kyrie”, czyli „Panie zmiłuj się (nad nami)” jest wieloznaczne na wielu poziomach. Wiąże się z przebaczeniem i pokutą – tematami szczególnie obecnymi w życiu bohaterki. Ma to związek również z religią katolicką, a w tym postacią samego księdza. Ścieżka dźwiękowa stopniowo oddaje więź bohaterów, pierwsze spotkanie, zapoznawanie się, fascynację aż do intymnej relacji.

Muzyka stanowi więc zarówno kontrapunkt do poszczególnych scen, kontrastuje z czarnym humorem Phoebe, jej sprośnymi żartami czy myślami i jednocześnie podkreśla sakralność – bardzo ważny motyw sezonu. Sporo scen ma też miejsce w kościele właśnie, więc po części funkcjonuje jako muzyka tła.

Jest też dość ukryty i zabawny wątek, którego w sumie można się było spodziewać po Waller-Brige. Otóż w tekstach tych sakralnych utworów usłyszeć można odpowiedniki na intymne części ciała w łacinie, czy grece.

Amen.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *