Requiem w kinie #4 Oczy szeroko zamknięte

Oczy szeroko zamknięte reż. Stanley Kubrick

Bardzo krótki i łatwy do przeoczenia fragment, mówiący o strachu, który towarzyszy bohaterowi. 

Requiem w tej scenie jest ciche, funkcjonuje jako tło. To typowe dla Kubricka ukazywanie myśli, zmagań bohatera przez ścieżkę dźwiękową. Też absurdalny jest fakt, że w kawiarni, pełnej świątecznych lampek i ozdób choinkowych, można usłyszeć tak pesymistyczny, przerażający utwór. Ironicznie kontrastuje z nadchodzącymi świętami Bożego Narodzenia.

Czwartą część requiem Rex Tremendae rozpoczyna punktowany rytm (co drugi dźwięk jest wydłużony). Stopniowo, jakby po schodach dźwięków schodzimy coraz niżej. Dołącza się błagalny chór. Głośne, powtórzone trzykrotnie wykrzyknienia “Rex”. Forma kompozycji przypomina formę barokowych dzieł na cześć władcy, w tym przypadku Boga. Następnie w technice kontrapunktu możemy usłyszeć śpiew, w tłumaczeniu na język polski prezentuję się tak:

„Królu straszny w swej wielkości, 
Co świat zbawiasz mimo złości”

Dzieło Mozarta w tej scenie ukazuje przerażenie Billa. Przeglądając gazetę natrafia na informację o śmierci dziewczyny. Gdy właśnie powinny wybrzmieć słowa chóru: „Zbaw mnie, Zdroju łaskawości”, to pojawia się minimalistyczne pianino Ligetiego. Przypomina nam i bohaterowi o balu maskowym oraz uświadamia, że ktoś poświęcił za niego życie.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *