Requiem w kinie #3 Ucieczka z kina “Wolność”

Ucieczka z kina “Wolność” reż. Wojciech Marczewski

Reżyser filmu tak wypowiedział się na temat użycia utworu:

“Zadałem sobie pytanie, co ludzie mają w głowach, za czym tęsknią? I poczułem, że jest tam coś pięknego, że tęsknią za czymś wzniosłym, choć żyją w nędznych warunkach. „Requiem” jest tak wybitnym utworem, że najbardziej to oddaje.”

W kinie “Wolnosć” podczas projekcji filmów postaci z ekranu ożywają. Władze zastanawiają się co zrobić z sytuacją. Na miejsce przyjeżdża cenzor (Janusz Gajos). Zostaje wciągnięty (dosłownie) w to co dzieje się na ekranie. 

Requiem Mozarta pojawia się w filmie kilkukrotnie. W momencie wejścia na ekran cenzora chór śpiewa „Rex Tremendae” – “Królu straszny w swej wielkości , zbaw mnie..” i muzyka towarzyszy nam, aż do chyba jednej z piękniejszych scen polskiego kina, mającej miejsce na dachach miasta. 

Ucieczka z kina “Wolność” do innej rzeczywistości. Requiem nadaje tutaj boskiego wymiaru. Czysta euforia wolności.

Co ciekawe jest to kolejny film w którym Requiem jest zestawione z rosyjską literaturą. Marczewski bardzo silnie nawiązuje do dzieła Michaiła Bułhakowa „Mistrza i Małgorzaty”

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *