„Solaris” Tarkowskiego – jaka jest muzyka Ziemi?

Andriej Tarkowski „Solaris (1972) – analiza muzyki w filmie

Tarkowski prowadził niełatwy żywot w Związku Radzieckim. Andriej Rublow (1966) nie był wyświetlany w kinach aż do 1971 roku, a scenariusz do filmu „Biały, biały dzień” ( późniejsze Zwierciadło 1975) został odrzucony. Reżyserowi brakowało zarówno pieniędzy jak i pracy. W związku z tym zdecydował się przenieść na ekran powieść sci-fi Stanisława Lema, którą bardzo cenił, a jednocześnie było to też dzieło popularne w radzieckiej Rosji. W związku z gatunkiem narzuconym przez tematykę powieści, spodziewał się, że nie przysporzy mu problemów z cenzurą.

kadr z filmu “2001: Odyseja kosmiczna”

Nie była to pierwsza ekranizacja. W 1968 roku, również w ZSRR, podjął się tego  Boris Nirenburg w formie spektaklu telewizyjnego. W przypadku Tarkowskiego nie obyło się bez porównań do filmu 2001: Odyseja Kosmiczna (1968) Kubricka. Film reklamowano nawet jako odpowiedź do dzieła amerykańskiego reżysera. Sam Tarkowski był chłodnie nastawiony do produkcji Kubricka, określając ją: „schematem bez życia, jedynie z pretensjami do prawdy”. Na przekór, amerykański twórca umieścił Solaris (1971) na swojej liście najważniejszych filmów.

Eduard Artiemjew, kompozytor

Jest to pierwszy film Tarkowskiego, podczas którego rozpoczął współpracę z kompozytorem Eduardem Artiemjewem.

Poznali się w 1970 roku i podobno Tarkowski oczekiwał do kompozytora bardzo nikłej pomocy:

Chciałbym stworzyć film całkowicie pozbawiony muzyki. Potrzebuję jej wyłącznie, gdy zawiodę technicznie i nie będę posiadał wystarczających środków filmowych by wyrazić tego co chcę przekazać.

Andriej Tarkowski (zródło: wywiad z Artiemijewem)

Ostatecznie zaproponował nietypową współpracę, oczekując od Atriemjewa uporządkowania struktury dźwiękowej filmu, a nie typowego komponowania ścieżki dźwiękowej. W jednym z wywiadów kompozytor zdradził, iż Tarkowski pragnął:

„mas dźwięków pochodzących znikąd i znikających w nicości”.

Wybór padł w głównej mierze na szeroko pojętą eksperymentalną elektronikę, która świetnie uzupełniała fantastyczno- naukową stronę filmu. Artemiew pracował na masywnym syntezatorze ANS. Opracował awangardową metodę łączenia muzyki orkiestrowej z elementami elektronicznymi.

Syntezator ANS, zdjęcie pochodzi z rosyjskiego Muzeum Muzyki

Warstwa audialna w Solaris stanowi przede wszystkim tło, monotonne i statyczne. Jedynie w wybranych scenach wychodzi na bliższy plan.

Następuje to między innymi w scenie przejazdu przez tunel futurystycznego miasta. Muzyka wzbudza tu poczucie szczególnej alienacji bohaterów, podkreśla jak bardzo nie pasują do takiej rzeczywistości.

Możemy wyodrębnić dźwięki towarzyszące scenom w Solaris, wprowadzające w pozaziemski klimat. Ścieżka dźwiękowa wzmacnia poszczególne sceny, szczególnie poczucie odrealnienia. Pojawia się swego rodzaju motyw muzyczny towarzysząc wyłączenie scenom na stacji. W scenach w kosmosie można też usłyszeć dźwięki natury przypominające bohaterom o planecie. Szumy, odgłosy życia ziemskiego towarzyszą między innymi w scenie oglądania przez Hari Myśliwych na śniegu Bruegela.

kadr z filmu

Muzyka elektroniczna sama w sobie jest pozbawiona uczuć, duszy. Niesie ze sobą pustkę, nie jest powiązana w żaden sposób z życiem ludzkiem. Przeciwstawia się jej motyw ziemski, towarzyszący czterem scenom w filmie:

  1. napisy początkowe – prolog
  2. oglądanie przez Hari i Krisa filmu z Ziemi
  3. lewitacja bohaterów
  4. powrót Kevina na Ziemię

Za tym motywem kryje się przearanżowane przez Edwarda Artiemjewa Preludium chorałowe f-moll, BWV 639 “Ich ruf zu dir, Herr Jesu Christ” Jana Sebastiana Bacha.

wszystko sprowadza się do Bacha

Andriej Tarkowski twierdził, że: “Są kompozytorze i jest Bach”. Uważał go za najważniejszego z twórców muzyki. Posiadał też ogromną kolekcję utworów artysty.

Muzyka Jana Sebastian Bacha przywołuje tęsknotę za tym co ziemskie i ludzkie: sztuką (nie bez przyczyny często oglądamy dzieło Bruegela), za powietrzem, naturą. Stanowi też motyw przemiany Kevina, który zdaje sobie sprawę, że doprowadził do śmierci ukochanej. Funkcjonuje więc jako muzyka dla winy bohatera Warto zwrócić uwagę na tekst Johanna Agricoli, niesłyszalny co prawda, jednak bardzo ważny, ponieważ stanowił dla Bacha bazę utworu:

Do Ciebie wołam, Jezu mój,
Wysłuchaj me błaganie.
Daj mi Twą łaskę, pokój Twój,
Niech się nie strwożę, Panie.
Daj, bym się prostych trzymał dróg,
Bym żył tylko dla Ciebie,
I w potrzebie
Innym coś dawać mógł.
Bym Słowo zachowywał.

kadr z filmu

Ich ruf zu dir… jest błaganiem do Boga (ojca) o wybaczenie, prośbą o możliwość dalszego życia, co słyszymy w dalszej części tekstu:

Ty przebacz grzechy moje mnie
I daj mi żywot nowy.

Ponadto Tarkowski sięgnał po ten jeden utwór, by nie dezorientować widzów. Preludium Bacha jest symbolem Ziemi, czyli tego co człowiecze. Odzwierciedla jednak także sferę pozaczłowieczą, pozaziemską – sacrum. Wydaje mi się, że może to być akcentowane przez formę w jakiej występuje utwór – elektronicznej. Na Solaris ustanawia się wyraźne granice pomiędzy tym co jest ludzkie, a tym co nie jest. Muzyka Bacha również wydaje się tutaj dopowiadać.

kadr z filmu
Dzieło w oryginale oparte jest na technice kontrapunktu: cantus firmus (opracowanie melodii w sposób wielogłosowy).
cantus firmus

Tę zasadę zastosował też sam Artemijew rekonstrując i tworząc wręcz wariację na podstawie utworu Bacha w ostatniej ze scen. Poza elektroniką usłyszeć możemy dodatkowo chór, orkiestrę symfoniczną i wibrafon. Szczególnie ostatni instrument nadaje charakter nostalgiczny, bardziej pogodny. Tak jak w pierwszej ze scen, Kevin żegnał się z przyrodą, drzewami, wodą, tak tutaj następuje powrót do Świata.

Żródła:

Kuśmierczyk Seweryn, Księga filmów Andrieja Tarkowskiego

wywiad z Artemijewem: https://www.youtube.com/watch?v=TR4m-ZvBDB0

https://en.wikipedia.org/wiki/Ich_ruf_zu_dir,_Herr_Jesu_Christ,_BWV_177

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *