Tales from the Loop

Najbardziej cenię seriale, które wytwarzają specyficzny, niezapomniany klimat podczas oglądania. Seriale, które syntetyzują naszą rzeczywistość z elementami nadprzyrodzonymi, jednak nie skupiają się na elementach sci-fi. Tak jak w Lostach można na własnej skórze odczuć brak cywilizacji i izolację, a akcję napędzają stopniowo odkrywane  (lub nie) tajemnice wyspy, w Twin Peaks surrealizm małego miasteczka i absurdy kolejnych wydarzeń pochłaniają widza, czy Leftovers, gdzie pojawiają się elementy, których nie da się wyjaśnić, ale najbardziej przeżywamy tragedie bohaterów. Do tego grona zaliczyć można również nową produkcję Amazon Prime.

W „Tales from the loop” na ekran przeniesiono obrazy szwedzkiego artysty Simona Stålenhaga. Serial opowiada 8 historii bohaterów zamieszkujących tytułową pętlę. Jest to podziemny ośrodek naukowy, w którym odkrywa się i bada tajemnice wszechświata. Pętla i skupiona wokół niej fabuła są tu jedynie nośnikiem wartości filozoficznej, na pierwszy plan z kolei wychodzą historie zwykłych ludzi, którzy postawieni są w niecodziennych sytuacjach. W każdym odcinku skupiamy się na innej postaci i tajemniczym artefakcie, który wpływa na życie mieszkańca. Brak tu niespodziewanych zwrotów akcji, w zamian za to otrzymujemy uniwersalne historie o życiu, które łączą się w fantastyczną całość. Do swoich inspiracji twórca serialu wymienia „Dekalog” Krzysztofa Kieślowskiego, co ujawnia się między innymi w prostocie opowiadanych historii. 

W serialu można znaleźć całe mnóstwo pięknych kadrów, szczególnie krajobrazów. Nieśpieszna narracja i długie ujęcia są elementem charakterystycznym sposobu opowiadania. Elementy retro łączą się z futurystycznymi, zaś natura zestawiona jest z maszynami i robotami. Cała scenografia wpływa na niepokojący, dystopijny klimat przedmieścia. 

Opowieści z pętli to również telewizyjny debiut amerykańskiego kompozytora – Philipa Glassa. Wraz z Paulem Leonard-Morganem odpowiedzialni są za soundtrack. Muzyka w głównej mierze to powracające (a nawet zapętlone), minimalistyczne melodie w różnych tonacjach. Odpowiada za hipnotyzującą, melancholijną atmosferę i nadaje światu tajemniczości. Ścieżka dźwiękowa koresponduje z powolnym tempem produkcji i pozwala w spokoju kontemplować kolejne obrazy.

Bardzo polecam szczególnie fanom Leftovers, The OA czy Dark. Można obejrzeć na Amazon Prime. Dla mnie to jedno z najbardziej pozytywnych serialowych zaskoczeń ostatnich lat.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *