Zbigniew Preisner

Polski kompozytor stawiany w jednym rzędzie obok Hansa Zimmera, Johna Williamsa, czy Ennio Morricone. 

Zbigniew Preisner był samoukiem i nigdy nie ukończył szkoły muzycznej. Współpracował między innymi z „Piwnicą pod baranami” w Krakowie, a następnie ze Starym Teatrem. W 1982 poznał Kieślowskiego i zaczęła się ich filmowa przygoda, która trwała aż do śmierci reżysera. Za scenariusze odpowiedzialny był Krzysztof Piesiewicz. To z rąk tej trójki wspaniałych artystów wyszły takie dzieła jak: „Dekalog”, „Podwójne życie Weroniki” czy trylogia „Trzy kolory”. Panowie mieli w planach realizację kolejnego tryptyku: „Niebo, Czyścieć, Piekło”. Pracę przerwała śmierć Kieślowskiego.

Jego muzyka filmowa nie tylko porusza, ale też zapada w pamieć. Najczęściej możemy usłyszeć kobiecy sopran, orkiestrę symfoniczną czy śpiew chóru. Tajemniczość ujawnia się też w melodiach na flet (Dekalog, Niebieski) czy pianino (Weronika). 

W „Podwójnym życiu Weroniki” i „Niebieskim” kompozycje są dodatkowo istotnym bohaterem filmów. Preisner ukrywa się tam pod pseudonimem holenderskiego kompozytora Van den Budenmayera. Muzyka, która przenosi nas w inny świat, tajemniczy, baśniowy wręcz. Metafizyczny charakter kompozycji świetnie podkreśla styl Kieślowskiego. 

Preisner oddał też hołd reżyserowi komponując „Requiem dla mojego przyjaciela”. Co ciekawe początkowo miało to być widowisko w Atenach, na Akropolu wyreżyserowane przez Kieślowskiego.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *